17 września w TR Warszawa odbędzie się premiera "Metafizyki dwugłowego cielęcia" Stanisława Ignacego Witkiewicza w reżyserii Michała Borczucha.
Witkacy napisał "Metafizykę dwugłowego cielęcia" w roku 1921. Siedem lat wcześniej razem z Bronisławem Malinowskim udał się w podróż do Australii i Papui-Nowej Gwinei, gdzie jako fotograf miał być odpowiedzialny za dokumentację badań etnologicznych prowadzonych przez przyjaciela. Z Polski uciekał przed sobą samym i przed Europą, której kulturę uważał za umierającą. Wyjazd na Antypody miał przynieść Witkacemu ukojenie. Jednak - czego zapewne żałował - nigdy nie przestał być udręczonym, nowoczesnym, białym człowiekiem. Na stary kontynent wrócił jeszcze w tym samym roku. W kontekście "Metafizyki" właśnie nowoczesny, biały człowiek jest niczym tytułowe dwugłowe cielę. Na bliskim Witkacemu Podkarpaciu narodziny dwugłowego cielęcia były od dawien dawna traktowane jako zapowiedź kryzysu. Po 280 dniach ciąży, w wyniku której najczęściej pojawiało się tylko jedno młode, przychodziło na świat monstrum. Traktowane jako uosobienie zła,